Odsetek ludzi otyłych zwiększa się wprost proporcjonalnie do tego jak rozwija się kultura diet. Z reguły mówi się, że ludzie coraz bardziej tyją i by temu zapobiec powstają coraz to nowsze, bardziej wymyślne metody. A może to kultura diet prowadzi do epidemii otyłości? Może to błędne przekonania o ludziach otyłych są problemem?

Susan Kano w swojej książce “Making peace with food”, napisanej w latach 80’ opisuje błędne przekonania o ludziach otyłych. Dlaczego do tej pory brniemy w kulturę diet mimo, że jest to ślepy zaułek?

1. Grubi ludzie się objadają

Długo uważano, że ludzie grubi jedzą więcej niż szczupli. Podczas analizy 13 badań, 12 z nich wskazało, że ilość zjadanego pokarmu u ludzi otyłych jest taka jak u osób szczupłych lub mniejsza. Trzynaste badanie wykazało brak różnic na podstawie jednej miary i niewielką różnicę na podstawie innej miary, ze wskazaniem że otyli jedli nieco więcej.

Pomimo tego, że dowody w obronie osób otyłych są silne to nie zwraca się na nie uwagi. Powtarza się utarte przekonania, że otyły człowiek objada się fastfoodem, słodyczami i popija je słodzonymi napojami. Powtarzają te opinie lekarze, celebryci, influencerzy, wszyscy obrońcy kultury diet.

Powtarza się, że ludzie otyli są grubi z powodu swojego stylu jedzenia. Wiele lat temu zauważono, że grubi ludzie jedzą szybciej i reagują na pory dnia oraz dostępność jedzenia bardziej niż szczupli. Na podstawie tych refleksji poddano ludzi otyłych programowi, który miał ich uczyć jeść tak jak ludzie szczupli. Po kilku latach okazało się, program nie przyniósł długotrwałej redukcji wagi.

Teoretycy mówią, że to zaburzony styl jedzenia wywołuje u ludzi otyłość. Jednak badania wskazują na to, że tak zwany “styl jedzenia otyłych” człowiek najczęściej nabywa w wyniku historii z odchudzaniem, po tym jak rozpoczyna się jego fiksacja na punkcie wagi i jedzenia.

Dane wskazują na to, że osoba otyła nabywa zaburzony styl odżywiania zwany stylem jedzenia otyłych z powodu długoterminowego odchudzania i ciągłego niepokoju o wagę i dietę.

Ten zaburzony styl jedzenia jest skutkiem kultury diet a nie przyczyną otyłości. Otyłość nie jest wynikiem objadania się, ale objadanie jest wynikiem diet.

Społeczeństwo jest tak nakręcone na odchudzanie, że przyjmuje bezkrytycznie każdą obietnicę dającą nadzieje na redukcję wagi. Pomijane są całkowicie fakty, statystyki i co najważniejsze to, co mówią ludzie grubi o sobie samych. W dzisiejszych czasach jest tak wiele chorób skutkiem których jest otyłość – np. niedoczynność tarczycy, PCOS, insulinooporność, lipodemia, wszelkie zaburzenia hormonalne, choroby leczone sterydami.

Badania, które wskazywały na to, że ludzie otyli wcale się nie objadają zostały powtórzone. Wielu naukowcom trudno było uwierzyć w taki obraz rzeczywistości. Wykorzystano różne metody badawcze by wyeliminować możliwość błędu, wyniki były te same. Biorąc pod uwagę średnią, ludzie grubi nie jedzą więcej niż szczupli. Średnia oznacza, że są otyli którzy się objadają, są otyli którzy jedzą bardzo mało i tacy, którzy jedzą tyle samo co szczupli.

2. Wolny metabolizm to tylko wymówka

Podstawowa przemiana materii człowieka zależy m.in. od wieku, płci, kompozycji ciała. Jednakże kiedy porównuje się ludzi, którzy są identyczni pod wszystkimi względami, ich metabolizm różni się minimum o 15%. Ludzie mają bardzo wolny lub bardzo szybki metabolizm bez widocznego powodu.

Badacze porównywali pary ludzi o tej samej wadze, wzroście, wieku, płci i poziomie aktywności fizycznej w których jedna z osób jadła dwa razy tyle co druga. Odpowiedz organizmu ludzkiego na jedzenie i głód może się mocno różnić. Np. kiedy szczupła osoba zje posiłek z dużą ilością cukru jej metabolizm wzrośnie. Obrazowo, silnik osoby szczupłej zwiększa obroty i spala więcej energii jeśli osoba szczupła dużo zje. U osób otyłych to tak nie działa. Jeżeli gruby i szczupły człowiek zostanie przekarmiony taką samą ilością jedzenia, gruby przytyje CO NAJMNIEJ dwa razy tyle co szczupły.

W przypadku niskokalorycznych diet i głodówek organizm grubego człowieka lepiej się przystosowuje, zwalnia metabolizm i oszczędza energię. Ten mechanizm jest wrodzony, ale można go nabyć przy pomocy CHRONICZNEGO ODCHUDZANIA. Im więcej się odchudzasz tym łatwiej tyjesz. Często osoby odchudzające się chcą zejść do wagi, która wydaje się rozsądna pod względem wytycznych kultury diet. Ale z punktu widzenia ich organizmu taka niska waga jest dla nich oznaką niedożywienia. Kultura diet stworzyła jeden wzór idealnej wagi ale prawda jest taka, że każdy człowiek ma swój idealny zakres, który może się znacznie różnić od standardów.

Słowo końcowe

Nie o to chodzi, by ludzie sobie zakodowali, że są grubi i nic nie da się z tym zrobić, że można odpuścić. Od teraz będą jeść byle co i się nie ruszać wcale. Bo to przecież i tak nic nie zmieni. No nie, tak nie można. To tylko pogorszy sprawę. W ogóle błędne przekonania o ludziach otyłych przynoszą wiele szkód. Chodzi o to, by wszyscy zrozumieli, że wartościowe jedzenie i aktywność ruchowa są niezbędne dla utrzymania dobrego samopoczucia i optymalnego zdrowia. Przestańmy utożsamiać zdrową dietę i ruch z odchudzaniem bo przez to strzelamy sobie w stopę. Wartościowe jedzenie i ruch nie muszą prowadzić do figury ale będą prowadzić do dobrego życia. I tego się trzymajmy.

Czytaj również: