Jest to lista od was, ale niepełna. Przeszukałam sieć by sprawdzić kim są zaproponowane przez was osoby i co sobą reprezentują. Część odrzuciłam. Nie chcę byście sugerowały się detoksami, akcjami typu 3o dni bez cukru. Części osób nie znalazłam, czasami nie było co pokazać albo widziałam zbyt dużo sprzedaży odżywek czy produktów dietetycznych.

Oto lista ciałopozytywnych trenerów, cała od was

Mam nadzieję, że lista urośnie i kiedyś stworzymy mapę na której będzie widniało nazwisko przyjaznego trenera w każdej miejscowości, mieście, osiedlu.

Karolina Jarosz – Kraków

(całe studio treningu personalnego dla kobiet – You Can w Krakowie)

Marta Okuniewska – Łódź

http://martaokuniewska.pl/

Adam Kościańczuk – box

https://www.facebook.com/adam.koscianczuk

Marta Henning

View this post on Instagram

14 kilometrów za nami! Ja – biegając, a Patryk – rowerem. To nasz sposób na kompromis i spędzanie czasu w aktywny sposób razem ♥️🏃‍♀️ ➡️ Od początku bloga nie zdarzy się miesiąc, w którym nie dostanę pytania czy mój partner też jest tak zakręcony na punkcie ćwiczeń, albo (jeśli ktoś wie, że nie jest) to czy naprawdę mi to nie przeszkadza. 🤔 Więc wyjaśnijmy sobie dwie kwestie. ➡️ Pierwsza: a czemu by miało? 😎 Uważam, że każde z nas jest osobną istotą i może mieć swoje własne zainteresowania, lubić spędzać inaczej czas i w ogóle – być po prostu sobą, a nie jakimś zlepionym razem tworem, który musi lubić to samo, robić to samo i być jak drzewo z hubą albo dwie połówki jabłka. To tak nie działa. ➡️ Obydwoje jemy zdrowo, ale aktywności mamy zupełnie różne. Ja kocham trenować, ćwiczyć, biegać – a on jeśli już, to wybiera spacer albo rower. I to jest jak najbardziej okej! ➡️ Druga: tak jak w związku nie oczekuję i nie chcę zgodności we wszystkich możliwych aspektach, tak i od innych ludzi nie oczekuję – nawet jako trener – że będą biegać jak ja albo ćwiczyć tylko moje treningi. Dlaczego? ➡️ Bo nawoływanie, że twój sposób jest najlepszy i że każdy powinien ćwiczyć w ten czy inny sposób to prosta droga do zabicia chęci, a nie zmotywowania do działania. ➡️ Tak jak nie oczekuję od moich przyjaciółek, że będą ze mną biegać o świcie, tak też nie oczekuję od całego świata, że będą trenować to samo. Wszyscy jesteśmy różni i naprawdę dla każdej osoby sprawdzi się inna aktywność. Grunt to pilnować, żeby w obrębie tej lubianej aktywności urozmaicać rodzaj ruchu i zadbać o aktywność ogólnorozwojową. ➡️ Nie istnieje żadna "najlepsza aktywność", '"najlepszy rodzaj ruchu" – słuchajcie i proszę zapamiętajcie: najlepsza aktywność to taka, która WAM pasuje i którą jesteście w stanie wykonywać regularnie. 🏃‍♀️🏋️‍♀️ I tyle! #workout #running #runninggirl #couplegoals #couple #activecouple #run #active

A post shared by Marta Hennig (@codziennie_fit) on

Joanna Głowacka

https://trener-mamy.pl/

Kasia Wawrzycka

View this post on Instagram

Pobudka i prysznic, windą do garażu podziemnego, samochodem do pracy, 8 godzin przy biurku, samochodem na siłkę, pocisnąć na treningu aż wióry idą, samochodem do domu, obiad z pudełka, 5 kroków na kanapę przed telewizor, 5 kroków pod prysznic, 2 kroki do łóżka. Nic dziwnego, że kończy się to kontuzją. Przeciążenie organizmu i kontuzje spowodowane intensywnym treningiem nie będą takie dziwne jeżeli spojrzymy na to jak wygląda nasze życie poza salą treningową. Nawet najbardziej “wytrenowana” osoba prowadzi sedentarystyczny tryb życia. Tak zorganizowaliśmy nasze życie, żeby ruszać się jak najmniej. Robot kuchenny, samochód, pilot do telewizora, winda, kanapa, komunikacja miejska, kosiarka. To tylko kilka przykładów na to jak maszyny i urządzenia ruszają się za nas. I na takie unieruchomione, zasiedziałe ciała nakładamy intensywny trening, do którego ono zupełnie nie jest przygotowane. Co powiesz na to, żeby zmienić trochę optykę? Zamiast stawać na rzęsach żeby znaleźć czas na trening, po prostu poszukać więcej okazji do ruchu? Spójrz na to w ten sposób. W ciągu dnia robimy wszystko, żeby ruszać się jak najmniej, tylko po to, żeby wieczorem “ruszać się” na macie. Przecież to inwestowanie swojej energii zupełnie nie tam gdzie jest ona potrzebna. Takie ciężkie przemyślenia w ten „piękny” majowy dzień 😅 Więcej na blogu, link w bio, bo gdzieżby indziej 😀 #treningdlamam #ruchnaturalny #naturalmovement #ruszsię #ruchnaturalnydlamam #justmove #poprosturuch #więcejruchu #ruchprzyokazji #movebetter #movewell #ruszajsięlepiej #ruszajsięwięcej #mindfulmovement #functionalmovement #movementismedicine

A post shared by by Kasia Wawrzycka (@treningdlamam) on

@podsercemdoula

Lidia Gazdecka

Zza oceanu

The Fitness Marshall

FitnessBlender

czytaj również:

Nie będę ćwiczyć by schudnąć